Budownictwo

Skoro mogą powstawać miasta przyszłości nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na ich obrzeżach powstawały fabryki i biurowce przyszłości. Proces doboru materiałów do budowy jest szczególnie ważny w sytuacjach, gdy obiekty narażone są na działanie niekorzystnych czynników zewnętrznych. Silnie zakwaszone środowisko, obszar szczególnie narażony na działanie wilgoci to tylko  niektóre z niekorzystnych czynników wpływających na bezpieczeństwo budynków. Podstawowym produktem wykorzystywanym do budowy w/w obiektów jest stal kwasoodporna nierdzewna. Dzięki swojej odporności  zapewnia ona długoletnią ochronę przed niekorzystnymi czynnikami chemicznymi, jest łatwa w montażu i nie wymaga tak częstej konserwacji. Idealnym podłożem w budynkach przemysłowych są blachy perforowane. Zapewniają one nie tylko  bezpieczeństwo i stabilność poruszających się osób, ale w wielu przypadkach wykorzystywane są jako element dekoracyjny przestrzeni przemysłowej. Różnorodność perforacji daje architektom nieograniczone możliwości  zestawienia wzorów perforacji z rożnego rodzaju tynkami.

Wieża telewizyjna Žižkov

Największa budowla w Pradze to nie kościół, ratusz czy zabytkowy zamek, ale – jak w większości innych miast – wieża telewizyjna Žižkov o konstrukcji na tyle oryginalnej, że chronionej patentem.

Wieżę budowano od roku 1985 do 1992, na podstawie planów stworzonych przez architektów Václava Aulický, Jiří Kozáka i Alexa Béma. Jej wysokość to 216 metrów – plus 15 metrowe fundamenty. Posiada też trzy filary – każdy po 134 m wysokości i od 4,8 do 6,4 metra (jeden z filarów) średnicy. Właśnie w tym szerszym filarze znajdują się dwie szybkobieżne windy, poruszające się z prędkością 4 m/s. W pozostałych znajdziemy windę towarową i schody, służące za wyjście awaryjne. Całość waży 11800 ton.

Pomysł wybudowania nadajnika powstał jeszcze w okresie komunizmu, bo w 1978 roku. Od początku wieża budziła sporo kontrowersji. Po pierwsze: postawiono ją na terenie dawnego cmentarza żydowskiego. Po drugie: mieszkańcom dzielnicy Žižkov nie podobał się jej futurystyczny wygląd. Po trzecie wreszcie: obawiano się problemów związanych ze szkodliwym wpływem fal elektromagnetycznych. Krążyły też pogłoski, że wieża ta ma uruchomić technologię zakłócania radiowych fal z Zachodu – między innymi rozgłośni Radio Wolna Europa tudzież o wykorzystywaniu jej do celów wojennych. Niechęć budził jej brutalistyczny styl (brutalizmem określa się nurt architektury późnego modernizmu), miała być bowiem kolejnym z przejawów komunistycznej megalomanii widocznej w praskim pejzażu. To wszystko sprawia zresztą, że Czechom trudno zrozumieć fascynację budowlą u przyjezdnych, szczególnie z zachodniej Europy i Ameryki Północnej.

Konstrukcja nadajnika – z daleka przypominającego ustawiony pionowo prom kosmiczny – jest nietypowa. We wspomnianych już trzech filarach znajdują się pomieszczenia transmisyjne, restauracja, kawiarnia i trzy pokoje obserwacyjne. Punkty widokowe mieszczą się na wysokości stu metrów, a restauracja – 63. Wieża używana jest także do obserwacji meteorologicznych i astronomicznych, jest też uwzględniona w rankingu najwyższych wież świata - World Federation of Great Towers – obok pekińskiej Central TV Tower czy berlińskiego Fernsehturm. W rankingu tym zajmuje pozycje 21.

W 2000 roku, czeski artysta David Černý, który słynie z tego, iż jego prace umieszczane w miejscach publicznych z reguły budzą kontrowersje (takie zresztą są jego założenia), zamontował na wieży Miminki – rzeźby raczkujących dzieci, wspinających się po filarach nadajnika. Jak nietrudno się domyślić i ten pomysł nie spotkał się z przychylną aprobatą ogółu. Wielu Czechów jest zdania, iż rzeźby umniejszają wartości architektonicznej wieży i psują jej skupiający się na intensywnej eksploracji osiągnięć technologicznych styl hi-tech. Równie wiele osób pochwaliło jednak ten pomysł, dlatego też w 2001 roku rzeźby powróciły na filary jako permanentna instalacja.

Z wieży telewizyjnej Žižkov nadaje 7 stacji radiowych i 4 telewizyjne, dostawcy telefonii komórkowej, dzięki jej nadajnikowi komunikują się także służby bezpieczeństwa.

Wieżę zwiedzać można od godz. 10.00 do 23.30, w jej pobliżu znajduje się parking strzeżony, możliwe jest też zwiedzanie grupowe z przewodnikiem. [Spragnieni dłuższej obecności w pobliżu obiektu, mogą skorzystać z bogatej oferty pobliskiej bazy noclegowej]

Zwiedzając zabytki Pragi warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Pradze oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Praga www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Tańczący dom

Obok niezliczonych sakralnych bądź świeckich, z pewnością wiekowych i głęboko historycznych zabytków Pragi, w czasie zwiedzania stolicy Czech napotkamy także na przejaw architektury współczesnej, awangardowej, cieszącej oko i pozornie przeczącej prawom grawitacji. Jednym z takich obiektów jest tzw. „Tańczący dom” - Tančící dům – znany również jako Ginger i Fred – od sławnej tancerki Ginger Rogers i jej partnera Freda Astaire’a (i filmu Federico Felliniego o parze tancerzy).

„Tańczący dom” został postawiony w 1996 roku w dzielnicy Nové Město położonej na prawym brzegu Wełtawy. Geneza jego nazwy jest bardzo prosta – swoim wyglądem sprawia wrażenie tańczącego człowieka. A właściwie tańczącej pary – kobiety obejmowanej przez mężczyznę. Reprezentuje on styl architektoniczny zwany dekonstruktywizmem, kontynuuje więc „tradycję” postmodernistyczną. Cechą charakterystyczną tego stylu jest wykorzystanie dużych ilości krzywych, zaburzających typową bryłę budynków. Taki też jest „Tańczący dom”, który wygląda jakby zamiast z cegieł, szkła i metalu zbudowany został z plasteliny i wymodelowany wedle wyobraźni i fanaberii jego twórcy.

Wbrew pozorom jednak nie razi on swoją innością i osobliwością w porównaniu z pozostałymi budynkami tej części Pragi, z czasów secesji, neobaroku i neogotyku. Wykonany nowocześnie, ale z właściwym profesjonalistom wyczuciem smaku, subtelnie wtapia się w starsze od siebie tło. Dzięki temu nie niszczy krajobrazu, a wręcz wzbogaca go i powoli staje się rozpoznawalnym symbolem Novégo Města.

Profesjonalistami, którzy stworzyli to osobliwe i piękne dzieło, są architekci Vlado Milunića i Frank Gehry. Milunić jest architektem chorwackiego pochodzenia, a Frank Gehry, a właściwie Ephraim Goldberg to amerykański architekt pochodzenia kanadyjsko-żydowskiego, laureat Pritzkera - prestiżowej nagrody dla architektów z 1989 roku. Do jego dzieł należą też wieżowiec Gehry-Tower w Hanowerze, futurystyczne Muzeum Guggenheima w Bilbao czy centrum mediów Neue Zollhof w Düsseldorfie. Gehry chciał podobno stworzyć podobny obiekt w Warszawie, jednak obawy o śmiałe wizje architekta ówczesnych władz, nie pozwoliły mu na zrealizowanie tego projektu.

Budowę „Tańczącego domu” rozpoczęto w 1994 roku i ukończono dwa lata później. W tych czasach wygląd budynku budził wiele kontrowersji. Ówczesny prezydent Czech, Vaclav Havel, marzył by dom stał się miejscem ekspansji kultury. Te plany nie zostały zrealizowane. W chwili obecnej na szczycie budynku znajduje się francuska restauracja z zachwycającym widokiem na miasto, a wewnątrz niego kilka biur różnych firm.

Gdy opadły emocje i ucichły głosy dyskusji na temat nowego tworu na praskich ulicach, gdy Ginger i Fred wtopił się w krajobraz nowej dzielnicy, Czeski Bank Narodowy wybił złote monety z jego „wizerunkiem”.

„Tańczący dom” znajduje się na rogu bulwaru Rasinovo i ulicy Resslova, niedaleko stacji metra. To jedno z ruchliwszych miejsc w tej części miasta dlatego podobno cyrkulacja powietrza nie sprzyja długiemu przebywaniu wewnątrz budynku. [Można go za to podziwiać z jednego z wielu hoteli okolicznej bazy turystycznej]. Nieważne tak naprawdę co jest wewnątrz domu. Najważniejszy jest jego zewnętrzny wygląd, któremu warto się przyjrzeć, by uświadomić sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Zwiedzając zabytki Pragi warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Pradze oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Praga www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Plaza Mayor

W roku 1561 król habsburski Filip II postanowił przenieść się wraz z całym dworem do Madrytu. Co prawda to Sewilla miała sprawować władzę nad hiszpańskimi koloniami i polityką, ale de facto Madryt kontrolował Sewillę. Rok 1561 uznaje się zatem za oficjalne przeniesienie stolicy właśnie do Madrytu. Stolica to jednak przecież nie tylko dwór i obecność króla – to cała otoczka odpowiedni wygląd, status miasta. Król postanowi zatem stworzyć Madrytowi odpowiednie miejsce dla nowego życia. Na to miejsce wybrał sobie średniowieczny rynek, który do niedawna usytuowany poza murami teraz miał stać się centralnym punktem spotkań i uroczystości – tych oficjalnych, jak i tych służących rozrywce.

Zanim prace nad przystosowaniem terenu się rozpoczęły, król przeprowadził rozmowę ze słynnym architektem, Juan de Herrera, przedstawiając mu swój plan adaptacji zniszczonego już i zabałaganionego targowiska, jakim było Plaza del Arrabal. Jak to jednak bywa z niesprecyzowanymi pomysłami, projekt nie ruszył od razu, ale przeczekać musiał aż do decyzji następcy Filipa II – Filipa III, który w 1617 roku zatrudnił architekta Juan Gomez de Mora. Prace ruszyły od razu i już w 1619 roku oddano plac otoczony portykami. Wiek XVII i drewniane budownictwo, wojny i zamieszki nie przyczyniły się niestety do jego zbytniego rozwoju. Większość otaczających teren budynków spłonęło w nagłych pożarach. Za odbudowę i ulepszenie Plaza Mayor wziął się od roku 1790 Juan de Villanueva, któremu zawdzięczamy dzisiejszy wygląd tego jednego z najpopularniejszych i najpiękniejszych miejsc w Madrycie, a może nawet w Hiszpanii. Z nazwisk ważnych dla historii placu wymienić należy jeszcze Juan de Bolonia, który zaprojektował pomnik Filipa III na koniu, który dopiero od 1848 roku znajduje się w centralnym punkcie placu, choć powstał już w 1616 roku.

Jak widać sama nazwa placu zmieniła się przez lata – początkowo nazywany „del Arrabal” przemianowany został na „Mayor”. To jednak nie jedyne określenia. W 1812 roku wydany został dekret w myśl którego wszystkie większe place i rynki hiszpańskie nazwane być miały „Plaza de la Constitución”. W Madrycie jednak nazwa ta utrzymała się niedługo, gdyż już w 1814 roku istniał on popularnie jako „Plaza Real”. Bitwa o nazwę trwała z przerwami praktycznie aż do Hiszpańskiej Wojny Domowej, stąd w XIX i XX wiecznych dokumentach możemy napotkać wymienione już wersje obok „Plaza de la Republica”.

Plac służył wielu celom. Odbywały się tu tak walki byków, jak i uliczne święta połączone z zabawami, organizowano targi handlowe, ale także publiczne egzekucje. Okrutnym praktykom palenia żywcem heretyków czy kamienowania czarownic służył Plac zwłaszcza w czasach nasilonej Hiszpańskiej Inkwizycji (wiek XV, zwłaszcza czasy panowania ortodoksyjnych katolików – Ferdynanda i Izabeli). Takie auto de fe z 30 czerwca1680 roku uwiecznione zostało chociażby przez Francisco Ricci, na obrazie z 1683, dzięki czemu zobaczyć możemy nie tylko jak wyglądała taka „chrystianizacja” ale także konstrukcję XVII wiecznego placu. Ponadto to właśnie tu koronowano królów, odczytywano królewskie obwieszczenia, a wędrowne trupy teatralne wystawiały swoje sztuki. 21 październik 1621 roku ścięty tu został Rodrigo Calderón, hrabia Oliva.

Dzisiaj w okalających plac pięciopiętrowych, pięknie zdobionych kamienicach mieszczą się sklepy, kawiarnie i restauracje, turystów przyciągają liczne kramiki z pamiątkami, ale także organizowane tu nadal święta i festyny, z którego najpiękniejszym i najciekawszym jest ten na cześć św. Izydora – patrona Madrytu. Plac ma kształty prostokąta długiego na 129 metrów i szerokiego na 94 metry, otaczające go zabytkowe kamienice dekorują kamienne balkony. Niedaleko mieści się inny ważny dla miasta plac – del Sol. [Usytuowanie w ścisłym centrum miasta daje turystom możliwość szybkiej komunikacji pomiędzy licznymi hotelami i pensjonatami a ciekawymi zabytkami.]

Zwiedzając zabytki Madrytu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Madrycie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Madryt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Parque de El Capricho

Park Kaprysów oraz otaczająca go strefa zielona położone są w pobliżu wytyczonej pięknymi drzewami Alameda de Osuna, w dzielnicy Baraja, w północnej części Madrytu. Projekt utworzenia tu parku złożyła księżna Osuny, a jego wykonanie datuje się na lata 1787 – 1839. Ostatecznie park objął teren 14 hektarów. [Ogród położony jest w lubianej i często odwiedzanej przez turystów dzielnicy, gdzie znaleźć możemy wiele tanich hotelów oraz baz noclegowych a także miłych restauracji i kawiarni.]

Nazywany jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej niezwykłych parków Madrytu. W jego narożnikach utworzono tematyczne zakątki. Kamienne monumenty przypominające pozostałości po starożytnych świątyniach. Nazwane one zostały placami: Kaprysów (El Capricho), Pałacu (el Palacio), Stawów (el Estanque) oraz Plac Cesarski (la plaza de los Emperadores). Znaleźć możemy także piękne fontanny – Delfinów (los Delfines) i Żab (las Ranas).

Park odzwierciedla różnorodne style wpływów artystycznych projektantów z Anglii, Francji oraz Włoch. Tutaj znajdziemy także jedyny ogród romantyczny w całym Madrycie, w którym mieści się labirynt krzewów, pałacyk i mała kaplica oraz piękna sala balowa, przy której znajdują się sadzawki często odwiedzane przez łabędzie i kaczki.

Małżeństwo Maríi Josefy Pimentel z księciem Osuny - Pedro Téllez-Girón przypieczętowało jej wysoką pozycję społeczną oraz otworzyło nowe drzwi na jej artystyczne i kulturalne idee. W 1783 roku wpływowa para wykupiła ziemie pod Madrytem, aby utworzyć tu tereny rekreacyjne. W rok później architekt królewski, Pablo Boutelou, przedstawił wstępny projekt ogrodu. Obecne tu także francuskie akcenty zawdzięczamy architektowi przysłanemu wprost z francuskiego dworu - Jean-Baptiste Mulot. Budowę rozpoczęto w 1787 roku, jednak inicjatorzy wspaniałego projektu nigdy nie zobaczyli jego wyników, gdyż zmarli w 1834 roku. Prace na terenie oficjalnie zostały ukończone w pięć lat później.

Księżna postulowała utworzenie sadzawek (stawów), które podążając za głównym kanałem wodnym łączyłyby go z salą balową, gdzie niejednokrotnie odbywały się wspaniałe uroczystości i gromadziła się arystokracja. Budynek ustawiono na niewielkim podwyższeniu, z którego przyziemnej jamy groźnie wygląda kamienny dzik, uważnie obserwując gości. Nie brakuje tu także tysięcy lilii, które były ulubionymi kwiatami księżnej.

W 1808 roku Hiszpanię zalała fala francuska, a generał Agustín Belliard postanowił zaadaptować park na użytek rozrywek swojego wojska, co wiązało się z niemal całkowitym jego zdemolowaniem. Po powrocie rodziny książęcej do władzy nad terenami Osuny przywrócili oni dawny wygląd i charakter tego miejsca, w czym niewątpliwie pomógł architekt Martín López Aguado. Wówczas powstały także cztery kolumny, swoją ornamentyką nawiązujące do symboliki czterech pór roku.

Po śmierci Księcia i Księżnej władzę nad Osuną oraz parkiem przejął ich wnuk, Pedro Alcántara, który zlecił Aguado projekt specjalnego miejsca, które upamiętniałoby pamięć jego babki. W 1844 pieczę nad parkiem przejął brat Pedra, który ostatecznie zakończył proces twórczy ogrodu. Podczas Wojny Domowej utworzono tu specjalne korytarze podziemne, w których chronili się żołnierze pod dowództwem generała Miaja.

Władze Madrytu wykupiły park z przyległościami w roku 1974 i w ponad 10 lat później ogłosiły go jednym z najważniejszych zabytków kulturalnych miasta.

Zwiedzając zabytki Madrytu warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Madrycie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Madryt www.InformacjaHotelowa.pl. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Gdzie rezerwować bilety lotnicze?!

Oddajemy do Państwa użytku unikalne rozwiązanie informatyczne, które pozwala rezerwować online i telefonicznie tanie bilety lotnicze. System prezentuje zarówno ofertę określaną często jako “tanie latanie“ i tradycyjne linie lotnicze zrzeszone w IATA. Dzięki tej technologii mają Państwo pewność, że decydują się na najtańsze możliwe do uzyskania w danej chwili ceny biletów. Co więcej, podróżnicy otrzymają tutaj także informację na temat wysokości opłaty serwisowej, tak często ukrywanej przez wiele firm ze względu na to, że opłata ta potrafi skutecznie zdyskredytować atrakcyjność danej oferty.

Wartą uwagi częścią serwisu jest dział poświęcony wskazówkom – jak znaleźć najniższą taryfę. Tutaj osoby podróżujące samolotami uzyskają wiele pożytecznych informacji, których zastosowanie w praktyce nie zajmie zbyt wiele czasu, ale pozwoli zaoszczędzić sporo pieniędzy w portfelu!

Serwis lotnicze-bilety.pl jest zarządzany przez firmę “eSKY” Sp. z o.o., która posiada uprawnienia do sprzedaży biletów lotniczych dzięki akredytacji IATA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych) pod numerem: 63-2 1080 3. Natomiast dzięki partnerstwu z firmą WORLDSPAN - posiadającą 35% udział w światowym rynku rezerwacji i sprzedaży biletów lotniczych – polski serwis www.lotnicze-bilety.pl może korzystać z najnowszych, stosowanych na całym świecie i sprawdzonych technologii informatycznych.

Powyższe dają nam gwarancję nie tylko profesjonalnej obsługi, ale również bezpieczeństwa zawieranych z nami transakcji internetowych oraz uczciwości sprzedawców, którymi są doświadczeniu specjaliści od wielu lat (firma eSKY działa od 1997 roku) zajmujący się planowaniem i organizacją podróży.

W naszym serwisie znajdziecie nie tylko tanie przeloty, ale także możliwość rezerwacji miejsca w hotelu oraz wynajęcia samochodu. Kompleksowa i profesjonalna obsługa, ujawnianie często ukrywanych dodatkowych opłat, umożliwienie dogodnej dla klienta formy rezerwacji - przez internet , za pomocą INFOLINII pod numerem 0 300 103 110 lub 0 801 011 110, czy też bezpośrednio w biurach tradycyjnych – oraz różnorodne formy rozliczania się - wszystkie te atuty sprawiają, że osoby podróżujące samolotami, mogą mieć pewność, że sprawa organizacji ich podniebnych wojaży leży w dobrych rękach.

zródło: Mirosław Nikolin www.lotnicze-bilety.pl

Barcelona: Kościół i klasztor Sant Pau del Camp

Kościół św. Pawła na Polach

Nazwa wzięła się od położenia kompleksu. Wybudowany on został poza murami Barcelony i wówczas nie wchodził pod jej protekcję. Z pierwszych przekazów historycznych wnioskować możemy, iż klasztor stał w prawdziwym polu, czy też na większej łące, nie otaczały go i nie kryły inne budynki. Obecnie klasztor św. Pawła na Polach znajduje się przy ulicy św. Pawła, w dzielnicy El Raval, w której odnaleźć możemy ślady średniowiecznych murów miasta.

Benedyktyński klasztor, wybudowany w stylu romańskim, o ciężkiej, niemal warownej sylwetce, powstał najprawdopodobniej na przełomie wieków IX i X. Wniosek taki nasuwa data najstarszego znajdującego się tu grobowca, należącego do Wifredo II Borrell, który zmarł w 911 roku. Wifredo był jednym z bardziej znaczących magnatów Barcelony w owych czasach, sprawował także pieczę nad okręgiem Cerdagne Valley, do którego przynależała benedyktyńska twierdza. Istnieją także przekazy, dzięki którym wiemy, iż był najprawdopodobniej jedynym hrabią barcelońskim, który w średniowieczu samodzielnie zainicjował prace renowacyjne budynku sakralnego.

Od końca X w. klasztor stał się częstym obiektem grabieży, ze względu na swe dalekie położenie od miasta i brak jakiegokolwiek systemu obronnego. W 985 roku zjawili się tu hiszpańscy muzułmanie pod wodzą Al-Mansur Ibn Abi Aamir, zwanego Almanzorem. Posiadłość została wówczas niemal doszczętnie zniszczona, a Benedyktyni zostali zmuszeni do jej opuszczenia. Od tego momentu kompleks już nie wrócił do statusu dużego klasztoru, siedziby bractwa, ale stał się zwykłym kościołem, którego patronem miał być św. Paweł.

Nowa grupa zakonna sprowadziła się tu dopiero w 1096 roku, pracując nad odbudową i renowacją kościoła, niestety w 1114 roku świątynia znów stała się celem grabieży. Tym razem przy odbudowie pomogło małżeństwo Guibert’a i Rotlandy Guitard, a kościół zyskał miano domu zakonnego (priorato) i równocześnie wszedł niejako w skład opactwa benedyktyńskiego Sant Cugat.

Sant Pau del Camp doczekało się wreszcie wciągnięcia w obręb murów miasta w XIV wieku. Stopniowo świątynia zyskiwała coraz większą popularność i szacunek (zwłaszcza w wieku XVII), by w 1835 zostać niespodziewanie zdegradowana. Po desekularyzacji mnisi ostatecznie opuścili budowlę.

Od tego momentu dawny klasztor stał się terenem spornym, wykorzystywanym na różne sposoby. W 1842 niektóre pomieszczenia wykorzystywano w celach szkolnych, a w latach 1855 – 1890 stacjonował tu sztab wojskowy. W 1879 roku uznano Sant Pau del Camp za Narodowy Pomnik Kultury, dzięki czemu zwrócono uwagę na jego faktyczny stan i poddano kolejnej renowacji (inicjatywa Víctor Balaguer). Podczas II Wojny Światowej chronili się tu partyzanci a niedaleko toczyły się bitwy, przez co romański kościół uległ kolejnemu zniszczeniu. Od dłuższego czasu obiekt jest ściśle chroniony przez kulturalne władze Barcelony i poddawany stałym zabiegom renowacyjnym.

Budynek Klasztorny pochodzi najprawdopodobniej z wieku XIII. Jest to niewielka budowla, posiadająca cztery łukowate wejścia wykończone kolumnami, które zdobią ornamenty zwierzęce i roślinne. Budynek otoczony jest ogrodem, w którym na przełomie XIII i XIV wieku powstał mały dom dla opata. Sam kościół z kolei bazuje na kształcie greckiego krzyża. Posiada zatem trzy absydy, a miejsce przecięcia się nawy głównej i transeptu wieńczy kopuła. Portal obramowują dwie potężne kolumny, wykończone wizygockimi ornamentami wykutymi w marmurze, natomiast w tympanonie widnieje płaskorzeźba przedstawiająca Jezusa Chrystusa w towarzystwie świętych – Piotra i Pawła. Nad nim natomiast znajdują się płaskorzeźby przedstawiające zwierzęce atrybuty czterech Ewangelistów (Anioł, Orzeł, Lew i Byk) oraz Rękę Boską w geście błogosławieństwa. Pod tympanonem widnieją imiona Piotra i Pawła rozdzielone umieszczonym w okręgu greckim krzyżem z literami Alfy i Omegi – symbol ten oznaczał zaproszenie przez Boga do wiecznego szczęścia, jakie miało być odnalezione w świątyni.

Zwiedzając zabytki Barcelony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Barcelonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Barcelona www.Hotels-Base.com. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Lizbona: Muzeum Im. Calouste Gulbenkian oraz Centrum Sztuki Współczesnej przy Fundacji Calouste Gulbenkian (Museu Calouste Gulbenkian, Centro de Arte Moderna)

Znajdujemy się w tzw. „górnym mieście”, czyli dzielnicy, którą nazwalibyśmy być może Nowym lub Nowoczesnym Miastem. Rzadko zapuszczają się tu turyści z racji na ogromne, modernistyczne wieżowce, nieprzyjemne biurowce i bloki. Jednak tutaj również toczy się życie Lizbony – także zabieganej, pracującej, robiącej ogromne zakupy (znajdują się tu jedne z największych centrów handlowych: Colombo oraz postmodernistyczny Amoreiras). Można oczywiście wstąpić do jednej z wielu kawiarni lub zjeść lunch w luksusowej restauracji. Jak się okazuje – można także coś zwiedzić.

Przy Avenida de Berna, 45A oraz Rua Dr. Nicolau de Bettencourt znajdują się dwa niezwykle ważne dla Lizbony obiekty. Pierwszy adres to budynek Muzeum Sztuki im. Calouste Gulbenkian, zaś drugi – Centrum Sztuki Współczesnej. Obydwa Muzea działają przy Fundacji Calouste Gulbenkian i są ze sobą połączone nie tylko nazwiskiem ale także ostatnią wolą tego kolekcjonera sztuki.

Calouste Sarkis Gulbenkian urodził się w Üsküdar (Turcja) 23 marca 1869 roku, a zmarł w Lizbonie 20 lipca 1955. Był ormiańskim biznesmenem i filantropem. Pod koniec swojego życia był już jednym z najbogatszych ludzi świata, a jego ogromna prywatna kolekcja dzieł sztuki była szeroko ceniona i podziwiana. Po śmierci, zgodnie z jego wolą, większość majątku przeszła na Fundację jego imienia (Fundação Calouste Gulbenkian), której celem stała się działalność charytatywna, edukacyjna, naukowa i artystyczna. Museu Calouste Gulbenkian powstało zatem częściowo z woli Gulbankiana, częściowo zaś – z ramienia Fundacji.

Główny gmach Muzeum przedstawia ogromną kolekcję dzieł sztuki jego patrona. Znajdziemy tu zatem sztukę orientalną, klasyczne dzieła starożytne (Grecja, Rzym, Egipt) oraz europejską (sięgającą od XI do XX w.). Kolekcja zawiera obrazy, rzeźby, znaleziska archeologiczne, książki i manuskrypty, meble. Jest to zatem zbiór historii kultury z całego świata począwszy od wieków najdawniejszych aż do czasów współczesnych.

Niedaleko tego, jakże klasycznego muzeum, znajduje się budynek sztuki bardziej awangardowej. Centrum Sztuki Współczesnej (oficjalna i pełna nazwa to: Centro de Arte Moderna Jose de Azeredo Perdigăo) zawiera w sobie kolekcję nowoczesnej sztuki portugalskiej oraz ważnych dzieł XX w. Pochodzących z Wielkiej Brytanii. Z ważniejszych rodzimych, prezentowanych tu artystów, należy wymienić Amadeo Souza Cardoso, Almada Negreiros i Paula Rego, natomiast wśród Brytyjczyków wyróżniają się David Hockney, Anthony Gormley i Bill Woodrow. Ciekawe są także rzeźby Henry Moore wyeksponowane w ogrodzie. Wystawa zawiera, jak widać, nie tylko obrazy, szkice i rysunki, ale także formy przestrzenne – jak rzeźby, płaskorzeźby, oraz różnego rodzaju nowoczesne „instalacje”.

Warto wiedzieć, iż muzea Gulbenkiana można odwiedzić łącznie, traktując ten teren, jak ogromny park naukowo-muzealny w ciekawej, nowoczesnej dzielnicy.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Lizbona www.Hotels-Base.com. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Lizbona: Klasztor Karmelitów (Convento da Ordem do Carmo)

Klasztor Karmelitów (port: Convento da Ordem do Carmo) to obecnie bardziej pomnik, wspomnienie po istniejącym tu niegdyś kompleksie klasztornym, który uległ zniszczeniu podczas wielkiego trzęsienia ziemi w 1755 roku. Ruiny kościoła (Igreja do Carmo) stanowią zatem wciąż żywy ślad po osiemnastowiecznym kataklizmie i jego skutkach.

Ruiny znajdują się w Chiado, w pobliżu dzielnicy Biarro Alta, ponad placem Rossio a naprzeciwko Wzgórza Zamkowego. Od frontu położony jest cichy Plac Karmelitański, a w niedalekiej odległości – Winda (Wieża) Santa Justa. Obecnie miejsce to nie służy kultowi chrześcijańskiemu, ale jako muzeum archeologiczne (Museu Arqueológico do Carmo) i miejsce częstych odwiedzin turystów.

Zakon Karmelitów sprowadził się tu w drugiej połowie XIV w. (1389 r.) dzięki staraniom portugalskiego rycerza i konstabla portugalskiego - Nuno Álvares Perei. Prowadził on wojska króla Jana I w bitwie pod Aljubarrota (1385) i przyczynił się tym samym do osiągnięcia niepodległości Portugalii i wyzwolenia spod władzy armii kastylijskiej.

Początkowo w klasztorze tym mieszkali i pracowali mnisi z Moura, z południowej Portugalii. W 1404 r. Nuno Álvares powierzył w tym miejscu swoje zdrowie i dobytek Bogu, by w dziewiętnaście lat później – stać się karmelitańskim zakonnikiem.

Kompleks karmelitański powstawał stopniowo w latach 1389 – 1423 w typowym stylu gotyckich budowli tego typu. Widać tu także nawiązania do świątyni w Bathala, ufundowanej przez króla Jana I, powstałej w tym samym okresie. Żaden jednak kościół, jak twierdzą źródła, ani inna budowla religijna nie mogła się równać z tą pięknie dekorowaną świątynią. Kościół powstał na łacińskim planie krzyża. Fasada upiększona została motywami roślinnymi oraz antropomorficznymi, znajdowało się tu także typowe okno rozetowe, które uległo jednak częściowemu zniszczeniu. Południową część odciąża pięć kolumn, dodanych po renowacji w 1399 r., odnaleźć możemy także noe-gotyckie elementy dodane już w XX w. Konstrukcja jest trójnawowa, a w absydzie znajduje się kaplica główna oraz cztery boczne. Kamienny dach nie przetrwał niestety trzęsienia – zachowały się jedynie żebrowania pomiędzy filarami.

Wspomniane już trzęsienie ziemi nie tylko pochłonęło budynki klasztorne, ale także prawie całą jego historię. Zniszczona została wielka karmelitańska biblioteka (ponad 5000 ksiąg), a po przebudowie – miejsce to stało się kwaterą wojskową. Kościół nigdy nie został w pełni ani odbudowany, ani tym bardziej odrestaurowany. Dopiero w 1864 r. miejscem tym zainteresował się Związek Portugalskich Archeologów i po trudnych sporach – przeobraził je w muzeum. W XX w., podczas Rewolucji Goździków, osiadł tu prezydent Estado Novo - Marcelo Caetano, oraz jego wojskowi podwładni. Przez długi czas Klasztor był wykorzystywany także przez Guarda Republicana.

Nawa główna (z szeregiem mogił, otworów, z których kiedyś wypływała woda, i okien) i absyda stanowią dziś rodzaj małego muzeum archeologicznego, w którym znalazły się szczątki średniowiecznej historii Portugalii. Dzięki zebranym tu różnorodnym elementom, zobaczyć możemy przegląd stylów i trendów architektonicznych jakie przetoczyły się w ciągu wieków przez ten kraj. W kaplicach zorganizowano także różne historyczne wystawy (n.p. ekspozycja na temat dawnych fortyfikacji niedaleko Azambuja z 3500–1500 p.n.e.).

Wśród gotyckich grobowców znajdziemy te należące do Fernão Sanches („złego” syna króla Dinisa I; pocz. XIV w.), króla Ferdynanda I (II. poł. XIV w.). Także pomnik nieodszyfrowanego władcy z XII w. (Afonso Henriques?) oraz hiszpańsko – mauretańskie i rzymskie czy wizygockie elementy zasługują na szczególną uwagę.

Zwiedzając zabytki Lizbony warto zatrzymać się na tani nocleg. Hotele w Lizbonie oferują dla swoich klientów atrakcyjne ceny noclegów i niepowtarzalny klimat oraz miejscową kuchnie.

——————————– Nota o prawie autorskim. ———————————-
Artykuł został dodany przez pracowników systemu “ Hotele Lizbona www.Hotels-Base.com. “
Artykuł chroniony jest prawem autorskim – kopiowanie, powielanie całości lub części artykułu jest zabronione.

Pozycjonowanie stron - TANIO

Pozycjonowanie stron internetowych Dlatego rynek tworzenia stron internetowych rozwija się bardzo prężnie a co za tym idzie pozycjonowanie też staje się coraz powszechniejsze. Wszyscy eksperci twierdzą że tekst na stronie powinien być wartościowy dla użytkownika a dopiero potem wartościowy dla wyszukiwarki i rozmieszczeniu tych wszystkich słów kluczowych. Niestety jest w tym dużo prawdy bo jeśli napiszemy krótki tekst a w nim pojawi się 30 razy słowo kluczowe np. pozycjonowanie to internauta w ogóle się nim nie zainteresuje i pójdzie do konkurencji która ma według niego dużo lepszy tekst.
Pozycjonowanie stron internetowych Pozycjonowanie są to wszelkie zabiegi mające na celu polepszenie pozycji danej strony www w wyszukiwarce. Odbywa się ono z użyciem słów lub fraz najczęściej kojarzonych z daną stroną internetową. Jeśli zajmuje się tym profesjonalna firma to pierwsze wyniki widać już po 3-4 tygodni.
Pozycjonowanie stron internetowych Pozycjonowanie powinno odbywać się tylko za pomocą legalnych oraz sprawdzonych metod dodawania linków do strony. Ważne jest również aby odpowiednio nazwać stronę internetową oraz żeby była ona przejrzysta dla użytkownika Internetu. Istotną rzeczą jest również optymalizacja naszej strony www tak aby podobała się ona odwiedzającym ale także była czytelna dla wyszukiwarek, aby mogły ją łatwo znaleźć.
Pozycjonowanie stron internetowych Dlatego jeśli mamy zamiar coś takiego zrobić to przemyślmy to 3 razy bo potem nie będzie odwrotu i wyszukiwarka nas ukarze bardzo niską pozycją w swoim rankingu a co za tym idzie będziemy mieli o wiele mniej odwiedzin.
Pozycjonowanie stron internetowych Poprzez pozycjonowanie promujemy naszą witrynę Np. na forach blogach oraz aukcjach itd. Bardzo ważnym szczegółem jest to aby firma podejmująca się techniki pozycjonowanie miała odpowiednie zaplecze zarówno wiedzy jak i doświadczenia w tym co robi.
Pozycjonowanie stron internetowych Oczywiście umieszczenie tych słów kluczowych w tekście może nam bardzo pomóc w pozycjonowaniu ale nie należy z tym przesadzać bo możemy równie dobrze zostać posądzeni o spam.
Pozycjonowanie stron internetowych Dzięki temu zaoszczędzimy nasz cenny czas oraz prawie równie cenne pieniądze. Jest wiele systemów ułatwiających pozycjonowanie ale niestety po dalsze informacje zapraszam na forum na temat pozycjonowania i optymalizacji oraz tworzenia stron internetowych. Ponieważ pojawia się tam wiele interesujących wiadomości na ten temat.
Pozycjonowanie stron internetowych Dlatego ważne jest aby pozycjonowanie przeprowadzać powoli ale systematycznie a nie wszystko na raz bo to nie da nam pożądanego efektu. Czyli najważniejszą rzeczą jest utworzenie takiego serwisu żeby podobał się on użytkownikowi a nie wyszukiwarce.